Dom, w którym nikogo nie ma, najczęściej niszczy mróz, woda i wilgoć: pęknięta rura w domku letniskowym w styczniu, piec, który wygasł pod nieobecność domowników, cieknąca pralka albo pleśń w piwnicy, której nikt nie zauważył. Urządzenia UbiBot mierzą temperaturę i wilgotność, wykrywają wodę i ruch, a gdy coś przekroczy ustawiony próg, wysyłają powiadomienie na telefon. Działają przez domowe WiFi albo z kartą SIM, więc także tam, gdzie internetu nie ma.

Zimą w pustym domku liczy się temperatura w najzimniejszym miejscu, czyli przy rurach i zaworach, a nie w środku pokoju. Najczęściej wybierany zestaw to:
Alarm ustawiasz na spadek temperatury i na utratę łączności. Utrata łączności to często pierwszy sygnał, że w domku zabrakło prądu - wtedy grzejnik też nie działa. WS1 Pro zasilany z sieci może dodatkowo wysłać alarm zaniku zasilania, bo przechodzi wtedy na baterie. W nieogrzewanym domku zimą najlepiej zasilać go z sieci; WS1 Pro przyjmuje też baterie litowe ER14505.
Reguły gniazdka SP1 działają przez chmurę UbiBot, więc przy dłuższym braku internetu SP1 nie przełączy grzejnika - dostaniesz wtedy alarm o utracie łączności. Dlatego grzejnik powinien mieć własny termostat ustawiony jako zabezpieczenie.
UbiBot WS1 to mały termometr i higrometr WiFi na dwóch bateriach AA, który stawiasz w pokoju, w sypialni dziecka, w piwnicy albo w garażu. Odczyt widzisz w aplikacji na telefonie z dowolnego miejsca, a historia z całego roku zostaje w chmurze. Gdy wolisz widzieć temperaturę na miejscu, wybierz WS1 Pro WiFi z dużym wyświetlaczem.
Kilka urządzeń w jednym koncie pokazuje, gdzie w domu jest za zimno, a gdzie za sucho. Dostęp do odczytów możesz udostępnić domownikom - każdy dostaje powiadomienia na swój telefon.
Pleśń pojawia się tam, gdzie wilgotność długo jest wysoka, a ściana zimna: w piwnicy, w łazience bez okna, w narożniku za szafą. WS1 przy takiej ścianie pokaże, czy wilgotność rośnie po praniu, gotowaniu albo deszczu i czy wietrzenie pomaga. Konsola UbiBot liczy z temperatury i wilgotności punkt rosy, więc alarm może przyjść, zanim na ścianie zacznie się skraplać woda. Z gniazdkiem SP1 osuszacz albo wentylator włączy się sam, gdy wilgotność przekroczy próg.
Jaka wilgotność jest właściwa i jak ją zmienić, opisujemy we wpisach zalecana wilgotność powietrza w mieszkaniu, jak sprawdzić poziom wilgoci w domu i jak zmniejszyć lub zwiększyć wilgotność w pokoju.
Temperaturę pieca i instalacji centralnego ogrzewania opisujemy w omnic.pl we wpisie termometr z alarmem do pieca CO.
Progi ustawiasz osobno dla każdego urządzenia i każdej sondy, z opóźnieniem, żeby krótkie otwarcie okna nie wywoływało alarmu. Powiadomienia w aplikacji i e-mail są bezpłatne, a SMS, WhatsApp i połączenie głosowe działają według cennika kanałów płatnych UbiBot. Historia trafia do bezpłatnej chmury UbiBot i wystarcza na dane z okresu od roku do 2-3 lat na urządzenie. Odczyty i alarmy możesz też połączyć z IFTTT, Google Home i Alexą - wszystkie integracje działają przez chmurę.
Czy zadziała w domku bez internetu? Tak, w wersji z kartą SIM: WS1 Pro WiFi i LTE albo SP1 z kartą SIM. Wystarczy karta polskiego operatora z pakietem danych.
Czy domowe WiFi wystarczy? Tak, jeśli to sieć 2,4 GHz. Rejestratory nie łączą się z siecią 5 GHz (więcej w wymaganiach WiFi).
Czy UbiBot sam włączy ogrzewanie? Tak, przez gniazdko SP1 z sondą temperatury, przy grzejniku elektrycznym do 16 A i 3000 W. Większy grzejnik albo piec wymaga stycznika.
Czy dostanę alarm, gdy zabraknie prądu? Tak. Gniazdko SP1 zgłosi utratę łączności, a WS1 Pro zasilany z sieci - zanik zasilania, bo dalej działa na bateriach.
Czy trzeba płacić abonament? Nie. Platforma, aplikacja, zapis danych, raporty i powiadomienia e-mail są bezpłatne. Przy wersjach z kartą SIM płacisz operatorowi za pakiet danych.
Urządzenia UbiBot sprzedajemy w sklepie omnic.pl - jesteśmy autoryzowanym dystrybutorem UbiBot w Polsce: